poniedziałek, 19 lutego 2018

Małgorzata Warda ta którą znam

Witajcie!

Chwilę nie było mnie na blogu ale to dlatego że miałam trochę problemów i Gacuś był po kastracji więc musiałam bardziej się nim opiekować. Jedno jajeczko miał w pachwinie i zabieg był konieczny wszystko jest ok dobrze się goi,po drodze wynikły inne problemy ale nie chcę o nich pisać sama myśl o tym wprawia mnie w dreszcze wciąż, powiem tylko że wszystko przez niedopatrzenie człowieka i koszmarne podejście. Gacuś jest zdrowy już teraz jest wszystko dobrze my bardzo z tego się cieszymy:) Jeśli chodzi o Wrocław coś tam ruszyłam do przodu. Lekarka zaproponowała mi EMG oraz rezonans głowy ale to wszystko pomału. Od marca zaczynam rehabilitację z czego bardzo się cieszę:)

A dziś porozmawiamy sobie o książce która zapadła mi w pamięci na długo. Książka która porusza wszystko w człowieku, nie dość że jest pięknie napisana to jeszcze tak wciąga że nie sposób się oderwać-polecam Wam bardzo bardzo tą pozycję na pewno nie będziecie rozczarowani!





Zostawiam Wam do przeczytania opis:

Po tragicznym wypadku siostry Ada, znana modelka, od lat mieszkająca w Paryżu, niespodziewanie musi przyjechać do Polski. W rodzinnym domu dokonuje rozrachunku z wydarzeniami z przeszłości i faktami do tej pory skrzętnie odsuwanymi w niepamięć.
Morderstwo turystki sprzed lat, mroczne wspomnienie starej cegielni, cień młodzieńczej miłości ciążą nad losami Ady, jej siostry i całej rodziny.
Bohaterowie, żyjący w małym miasteczku, dojrzewają, radzą sobie z życiem, walczą o szczęście, ale jednocześnie tkwią w niewoli schematów, obowiązków i konsekwencji nienazwanych wydarzeń. I zła, prawdziwego zła, które bierze się z ludzkiej głupoty, egoizmu, strachu.
Czytaliście?

Bardzo się cieszę że uwielbiacie Gacusia zresztą jak go nie Kochać to wspaniały pies ! Nie możemy się już doczekać wiosny i zabaw z piłką na podwórku. 

Pozdrawiam 

czwartek, 8 lutego 2018

Balsamy do ciała z mydlarni tuli!

Witajcie!

Znów sypnęło śniegiem , pogoda jest kapryśna dosłownie jak kobieta:) Ale cóż , ja czuje się różnie teraz mam gorszy czas bo bardziej mnie boli, ratuje się masażami, maściami i staram się relaksować. Jeszcze tylko troszeczkę i będzie 14 i mój wyjazd do Wrocławia. Mąż wziął sobie wolne i jedziemy razem, mam nadzieję że wizyta będzie owocna i ruszę z kopyta do przodu. Bardzo chciałabym już zacząć rehabilitację chociaż te bóle może by mi trochę odpuściły. My z mężem ustaliliśmy sobie że walentynki przełożymy na piątek i wtedy coś fajnego sobie zrobimy, musiałam mu trochę nagadać bo wiecie jak to faceci.  Jak tam objadacie się pączkami ja skromnie:)

Dziś chciałam zaprezentować Wam dwa masełka. Paczka była do mojej mamy ale że mąż ma rejon mamy więc na chwilę te cuda trafiły w moje łapki. Mogłam paczkę otworzyć i wybrać sobie kilka mydełek, przy okazji skorzystałam żeby pokazać Wam mazidełka.

Masełka są dwa jedno to różane( nie przepadam za różą w kosmetykach) a drugie na bazie masła shea bezzapachowe. Masełka są mojej mamy więc będzie się nimi miziać ona lubi różę więc na pewno jej przypadnie do gustu:)








Jak Wam się podobają?

A na koniec ślemy Wam mnóstwo uśmiechu z Gangiem :)


Buziaki!!!:D

czwartek, 1 lutego 2018

Miętowy peeling do ciała

Hej Ho!:)

Pogoda nam się pogorszyła po śniegu pozostało tylko wspomnienie , pada deszcz jest mokro szaro buro i ponuro standard a jakże:D Ale ale dwa dni temu było piękne słońce nie omieszkałam wyjść przed dom na ławeczkę i łapać witaminkę . Gang szalał na podwórku. Mam nadzieję że teraz już wszystko piędzi bliżej wiosny. Czekam z niecierpliwością na 14 luty bo akurat wtedy mam wizytę we Wrocławiu u neurologa u doktor. Mari Ejma może ktoś o niej słyszał. Oczywiście wizyta płatna 150 zł o zgrozo ale bardzo ale to bardzo wieżę że popchnie mnie ona do przodu oby tak było. Wczoraj Gang był przesłodki oglądaliśmy film a on władował się do mnie na kolanka wtulił i spał. Po obejrzeniu filmu nie mogłam go dobudzić był wstrząśnięty jak to muszę schodzić hehe i jak tu go nie Kochać:)

A dziś przedstawiam wam peeling do ciała szybki i prosty miętowy. Co będzie potrzebne:

- Cukier(biały)
-dwie łyżki oliwy z oliwek
- dwie łyżki ekstraktu z zielonej herbaty
- mięta w moim przypadku suszona
- 10 kropli olejku z mięty pieprzowej

Wszystko mielimy w blenderze i używamy . Nie czekajcie zbyt długo ze zużyciem tego produktu tak maks tydzień,. Ja się już peelinguje i jest boski! Oczywiście możecie dodać innych olei no i fajniej by było gdyby ta mięta była żywa ale ja niestety nie miałam . Co myślicie?






P.S . Kwiatki dostałam od męża szok w trampkach! Gdzie to zapisać!:D

I odemnie tyle Ślę buziaki

Małgorzata Warda ta którą znam

Witajcie! Chwilę nie było mnie na blogu ale to dlatego że miałam trochę problemów i Gacuś był po kastracji więc musiałam bardziej się nim ...