czwartek, 8 lutego 2018

Balsamy do ciała z mydlarni tuli!

Witajcie!

Znów sypnęło śniegiem , pogoda jest kapryśna dosłownie jak kobieta:) Ale cóż , ja czuje się różnie teraz mam gorszy czas bo bardziej mnie boli, ratuje się masażami, maściami i staram się relaksować. Jeszcze tylko troszeczkę i będzie 14 i mój wyjazd do Wrocławia. Mąż wziął sobie wolne i jedziemy razem, mam nadzieję że wizyta będzie owocna i ruszę z kopyta do przodu. Bardzo chciałabym już zacząć rehabilitację chociaż te bóle może by mi trochę odpuściły. My z mężem ustaliliśmy sobie że walentynki przełożymy na piątek i wtedy coś fajnego sobie zrobimy, musiałam mu trochę nagadać bo wiecie jak to faceci.  Jak tam objadacie się pączkami ja skromnie:)

Dziś chciałam zaprezentować Wam dwa masełka. Paczka była do mojej mamy ale że mąż ma rejon mamy więc na chwilę te cuda trafiły w moje łapki. Mogłam paczkę otworzyć i wybrać sobie kilka mydełek, przy okazji skorzystałam żeby pokazać Wam mazidełka.

Masełka są dwa jedno to różane( nie przepadam za różą w kosmetykach) a drugie na bazie masła shea bezzapachowe. Masełka są mojej mamy więc będzie się nimi miziać ona lubi różę więc na pewno jej przypadnie do gustu:)








Jak Wam się podobają?

A na koniec ślemy Wam mnóstwo uśmiechu z Gangiem :)


Buziaki!!!:D

51 komentarzy:

  1. chętnie bym wysmarowała się takim balsamem :)
    Słodki psiak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To różowe nie dla mnie, ale to drugie z chęcią bym wypróbowała :D Psiak przesłodki <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie masełka, idealne na przesuszoną skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tym, że Gang ma bardzo poważną minę! ;)
    Chyba nie lubi robić sobie zdjęć w TAKIEJ pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe balsamy :) a piesek świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, takie masełka uwielbiam!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo zachęcająco wyglądają te masełka. Ja nie mam cierpliwości to takich balsamów, które sa co prawda na bazie masła shea. ale są twarde i trzeba je rozgrzewać, żeby zmiękły. Te aż same się proszą by nimi otulić ciało :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wyglądają masełka, aż by się chciało nabrać i rozsmarować :D
    Cudny piesio!

    OdpowiedzUsuń
  9. Masełka wydają się bardzo fajne:) Miło, że obchodzicie Walentynki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne masełka, ja lubię różane kosmetyki, więc wybrałabym ten zapach :) słodki Gang :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, życzę szybkiego powrotu do zdrowia, owocnych rehabilitacji oraz udanych walentynek z Mężem :)Mam nadzieję, że wyjazd będzie udany

    OdpowiedzUsuń
  12. Super psiaczek i ładne zdjęcie. Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Twój piesio jest po prostu cudny, oby go bylo wiecej na blogu☺☺

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądają tak fajnie kremowo ;)
    Dużo zdrowia Ci życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawe masełka ;) ja różę lubię :) my też walentynek nie świętujemy jakoś szczególnie ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie też śnieg wrócił, ale tylko na jeden dzień. Teraz powoli robi sie wiosennie.
    U nas też walentynki przełożone, bo robimy sobie jutro.
    Fajnie wyglądają te balsamy. Piesek poważny, ale i tak urocze zdjęcie.
    Zdrówka !

    OdpowiedzUsuń
  17. Co prawda innej firmy, ale mam o zapachu różanym. Dla mnie jest super. Pozdrawiamy z moim Luckym. :) Twój Gang jest przecudny. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj ratuj się, ratuj tego typu rzeczami i mam nadzieję, ze ten gorszy czas szybko minie! To ja zdecydowanie na odwrót - uwielbiam różę w kosmetykach, ale co kto woli ;)
    Dużo uśmiechu ślę do Was i ja ♥ Trzymajcie się tam i dobrze świętujcie walentynki!

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne masełka:) Również ślę Ci dużo uśmiechu:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też nie lubię róży w kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja lubię kosmetyki o zapachu różanym, więc pewnie i mnie balsam przypadłby do gustu.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam różane kosmetyki, sama robię zresztą, juz niestety zużyłam cały zapas suszonych płątków dzikiej róży, ale na szczęście jest olejek różany:)
    Gang jest cudowny:) Pozdrowienia dla niego od Lili, Sally, Heni, Rity i Ozziego. No i dla Ciebie Też, ofkors:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajne te masełka :-) pozdrowionka :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Chętnie bym spróbowała oba. Owocnej wizyty we Wrocławiu. Ucałuj Ganaga ode mnie w nosek. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak za różanymi nie przepadasz to ja wezmę :D co do czwartku to zjadłam 2 pączki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajne masełka, chętnie bym oba wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. W czwartek zjadłam tylko 1 pączka, ale nadrobiłam w piątek - kuzynka zrobiła domowe - pycha:)
    Mam nadzieję, że wszystko uda się po Twojej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  28. coś dla mnie i dla mojej wiecznie suchej skóry :)
    w czwartek pobiłam swoje wszelkie rekordy - zjadłam aż 6 pączków, które potem "odchorowałam" jazdą na orbiterku :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Życzę więc udanych walentynek - coś każdemu się od życia należy.
    Mam nadzieję, że szybko rozpoczniesz rehabilitację, bo życie z ciągłym bólem to jest tragedia!

    OdpowiedzUsuń
  30. masełka ciekawe muszę podejrzeć co firma jeszcze ciekawego oferuje:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ciekawe kosmetyki, niestety nie moge nic powiedzieć na ich temat ponieważ nie próbowałam ich ale jak tylko będę miała taką możliwość na pewno je zakupię i przetestuję, wyglądają świetnie :) urocze zdjęcie!
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Różane masełko to coś dla mnie ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nieźle to wygląda! Fajna fotka z pieskiem. ;) Powodzenia 14-go.

    OdpowiedzUsuń
  34. Cool post, dear! Very beautiful productss!
    I will be happy with the friendship of blogs ♥ I subscribed to you on Blogger
    Julia Shkvo

    OdpowiedzUsuń
  35. powodzenia tam dzisiaj! :)
    No i pozdrawianie dla Gangu!

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam nadzieje że wszystko poszło dobrze :) Zdrówka i trzymaj się ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dzięki Tobie znów lecę do mydlarni Tuli i będę oglądać, oglądać... a uśmiech Ganga - wynagradza wszystko. Aktualnie jestem chora i leżę w łóżku,a widok takiego pysia - to naprawdę rozjaśnia mój dzień. Buziaki ślę :)))

    OdpowiedzUsuń
  38. A ja lubię różę w kosmetykach :) Kocham twojego piesełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ale mają fajną konsystencję. Chętnie bym je wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wygląda ciekawie. Na pewno dobrej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  41. Balsamy wyglądają super :) pozdrowienia dla Ganga!

    OdpowiedzUsuń
  42. Muszę zacząć używać balsamów
    Zapraszam marrstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Alez ten Twój Gang jest słodziutki😍💞
    Tych masełek nie znam ale również nie przepadam za zapachem róży w balsamach czy masłem☺
    To z maslem Shea chętnie bym wypróbowała ☺
    Gdzie masz gadzet do obserwacji???☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  44. Jak zwykle polecasz świetne balsamy!
    A fotka z Gangiem jest super.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  45. Ciekawe są te masełka, mają fajną konsystencję :)
    Mamy nadzieję, że wyjazd i walentynki się udały ;P

    OdpowiedzUsuń

Małgorzata Warda ta którą znam

Witajcie! Chwilę nie było mnie na blogu ale to dlatego że miałam trochę problemów i Gacuś był po kastracji więc musiałam bardziej się nim ...